Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?!
Losowe Dowcipy:
Agnes
Twoim imieniem się pieszczę,
Gdyby... Więcej
Sekretarka do nowego szefa
- Chciałabym poinformować p... Więcej
Sloneczko twoje pozno wstalo, jest w takim bardzo zlym humor... Więcej
Krasnoludki idą przez las. W pewnej chwili widzą, jak wilk n... Więcej
Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki or... Więcej