Czerwony kapturek - gryps
Dygała krasnaja kanila przez las na chawirke do babki Jareckiej. Taschała ze sobą pół bańki maryśki i słomiaka szpachlówy. Przylukał ją git wilk multirecydywa. Trzmychnął za drapaka i taki jej bajer wali:
-Gdzie się bujasz, lala?
-Ano stary wapniak wypchnął mnie z kwadrata abym Jareckiej szamańska zatachała.
Wilk oblukał kaniole szpulasa po sitwie na chawire, obszamał Jarecką, pierdolnął się na kojo i komarunek świruje. Wtem wchodzi Czerwonka.
- Babciu, kto Ci takie gały obsztalował?
- A żebym lepiej mogła filować!
Obszamał Czerwonke i dalej komaruje. Wtem wchodzi Gajowy z giwerą na ramieniu, pierdolnął wilkowi fest sznyta na samarze, wydobył Jarecką i Czerwonke i razem batlącha obalili.
Losowe Dowcipy:
Agnes
Twoim imieniem się pieszczę,
Gdyby... Więcej
Czerwony kapturek - gryps
Dygała krasnaja kanil... Więcej
W czwartek o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy ... Więcej
Wchodzi facet do urzędu i chce jakoś zagaić
- Dzeń dob... Więcej
Czerwony Kapturek po hiphopowemu
Zapina ziomal... Więcej